Czy Polskę czeka wodorowy boom?

Rockfin

W lipcu ubiegłego roku Komisja Europejska opublikowała strategię wodorową dla Europy neutralnej klimatycznie. Celem strategii jest stymulowanie rozwoju odnawialnego, ekologicznego sektora wodorowego tak, aby do 2050 roku był on w pełni zeroemisyjnym, powszechnie dostępnym źródłem energii w UE. Niestety, w Polsce ten sektor energetyki jest jeszcze w powijakach. Jedną z przyczyn tego stanu rzeczy jest wysoki koszt zakupu odpowiednich technologii, brak polskich producentów, niezbędnych regulacji prawnych związanych z bezpieczeństwem i rynkiem wodoru, a także niedostępność programu dotacyjnego.


"Obecnie popyt na rozwiązania do produkcji wodoru w Polsce dopiero się rodzi, ale wraz z realizacją polskiej polityki energetycznej i oczekiwanej polskiej strategii wodorowej, zapotrzebowanie na takie systemy będzie rosło. I z pewnością będzie on przewyższał podaż, gdyż w Polsce nie ma obecnie producenta tego typu rozwiązań - komentuje Bartosz Krzemiński President of the Board, Rockfin.


W skali globalnej widać już jednak początki wodorowego wyścigu. W połowie ubiegłego roku Air Products i Thyssenkrupp ogłosiły budowę wartej pięć miliardów dolarów instalacji do produkcji wodoru uzyskiwanego w procesie elektrolizy z wykorzystaniem energii odnawialnej. Inwestycja zlokalizowana w Dubaju miałaby produkować 650 ton ekologicznego wodoru dziennie.
Tymczasem w Pilbara w Zachodniej Australii powstanie Azjatycki Hub Energii Odnawialnej, który będzie wykorzystywał 16 GW energii wiatrowej na lądzie i 10 GW energii słonecznej do zasilania 14 GW elektrolizerów. Koszt projektu, którego zakończenie planowane jest na lata 2027-2028, to 36 mld USD.
"Tak duże zainteresowanie zielonym wodorem można tłumaczyć na dwa sposoby. Po pierwsze, pozwala on na ograniczenie emisji dwutlenku węgla, co jest zgodne z polityką państw i wielu firm dążących do dekarbonizacji swojej działalności. Po drugie, wykorzystanie wodoru pozwala na optymalizację kosztów, a to często jest najsilniejszą motywacją do rozpoczęcia prac nad innowacyjnymi rozwiązaniami. Nie inaczej jest w sektorze energetycznym - dodaje Michał Wróblewski, Vice President of the Board, Rockfin

Kolejną zaletą zielonego wodoru jest fakt, że może on być rozwiązaniem dość uniwersalnym. Może być wykorzystywany w wielu gałęziach przemysłu ciężkiego, elektrociepłowniach i elektrowniach, a także w transporcie publicznym. Wyzwaniem jest jednak jego produkcja, magazynowanie i przesyłanie.

"Wodór jest najczystszym i najbardziej rozpowszechnionym pierwiastkiem we wszechświecie, ale jest również wybuchowy i korozyjny, co stwarza szereg wyzwań związanych z jego przechowywaniem i przesyłaniem. Ze względu na jego potencjał do wykorzystania w transporcie publicznym, wiele krajów, w tym Polska, chciałoby produkować go lokalnie, zamiast polegać np. na transporcie morskim" - dodaje Michał Wróblewski, Vice President of the Board, Rockfin.

Docelowo z wodoru będą mogły korzystać oczywiście także samochody. Pytanie, jak zbudować efektywny łańcuch dostaw tego paliwa?
"W Rockfinie rozpoczęliśmy fazę badań i rozwoju naszego autorskiego rozwiązania o nazwie Green Box - generatora wodoru, który byłby skalowalnym i modułowym urządzeniem przeznaczonym do produkcji wodoru w procesie elektrolizy wody. Mógłby być wykorzystywany lokalnie, np. jako magazyn energii dla farm wiatrowych czy fotowoltaicznych lub służyć jako źródło energii dla pojazdów transportu publicznego" - Dariusz Mroczka, Head of R&D.


Kontenerowa konstrukcja Green Box byłaby przystosowana do pracy na wolnym powietrzu, miałaby ustandaryzowane wymiary i byłaby stosunkowo łatwa w transporcie. Umożliwiłoby to dostarczanie rozwiązań dedykowanych, konkurencyjnych zarówno pod względem ceny, jak i czasu realizacji.
W zależności od wybranego wariantu, Green Box mógłby być wyposażony w elektrolizer o indywidualnie dobranych parametrach pracy, sprężarkę tłoczącą wodór do wymaganego poziomu ciśnienia (np. 350 lub 700bar), układ demineralizacji wody, układ oczyszczania wodoru do wysokiej klasy czystości wymaganej przez ogniwa paliwowe PEM oraz zestaw zbiorników magazynowych.

"To bardzo ekscytujący i ciekawy czas dla polskiego i światowego sektora energetyki odnawialnej.
W Polsce dopiero kształtują się przepisy prawne, które pozwolą na sprzedaż zmagazynowanego wodoru i stworzą wytyczne dotyczące zasilania pojazdów tym źródłem energii. Dlatego z jeszcze większym zapałem pracujemy nad naszym rozwiązaniem, choć liczymy również na współpracę z innymi przedstawicielami na rynku. Wierzymy, że wypracowanie wspólnych rozwiązań oraz wymiana know-how i doświadczeń zaprocentuje wzrostem innowacyjności w polskiej energetyce - podsumowuje Bartosz Krzemiński President of the Board, Rockfin.